– Mogę pojechać z tobą do twojego domu? – zapytała Oneida.
Jej słowa były dla Edmunda jak cios.
Wprost nie mógł w to uwierzyć.
Zastanawiał się, czy ona w ogóle wie, o czym mówi.
Nie znali się, a ona powiedziała, że chce pojechać do jego domu.
– Co masz na myśli? – zapytał Edmund podejrzliwie.
Wyraz twarzy Oneidy niewiele się zmienił. Wyglądała wręcz na zrelaksowaną. – Właściwie to znam twoją siost






