Oneida pomyślała: „Czy on jeszcze pamięta, jak desperacko chciał stąd wyjechać?”
Oneida nie mogła powstrzymać uśmiechu i pokręciła głową.
Cicho zamknęła drzwi, bojąc się obudzić Noego.
Na korytarzu panował półmrok.
Wszystko wydawało się spokojne i ciche.
Oneida spuściła głowę. W jej oczach błysnęło coś tajemniczego.
Zastanawiała się, co teraz robi Jackson.
Pomyślała: „Czy śpi, czy jeszcze pracuje?






