Twarz Jacksona stężała.
Jego głębokie oczy utkwiły w twarzy Oneidy, a on sam wydawał się coraz bardziej oziębły.
Lekko poruszył wargami i rzekł z tajemniczym wyrazem twarzy: "Dlaczego tak się spieszysz?"
Oneida wyczuwała w tonie Jacksona wrogość. Uśmiechnęła się łagodnie, lecz nadal wyglądała obojętnie. "Zabawiliśmy tu wystarczająco długo."
Jackson nagle skupił na niej swoje zimne spojrzenie. Były






