Męscy goście byli wyraźnie niezadowoleni.
Odwzajemniali spojrzenie Jacksonowi z niezręcznością. Choć nie okazywali jawnego niezadowolenia, nie ukrywali go w swoich oczach.
Jedynie Oneida zachowywała kamienną twarz.
Choć stopniowo się uspokajała, w jej sercu wciąż kotłowały się emocje.
Nie mogła uwierzyć, że Jackson tam jest.
Oneida nie była ani bezwstydna, ani naiwna, by myśleć, że zjawił się tam






