Obecność Jacksona była jedyna w swoim rodzaju. Był powściągliwy, otaczał go aromatyczny zapach. Gdy tylko Oneida go poczuła, wiedziała, że to on.
Oneida nie wiedziała, co robić, zacisnęła usta i pozostała cicha, próbując zachować spokój.
Jackson patrzył na Oneidę spokojnie. Róg wiatrówki podniósł się pod wpływem wiatru z zewnątrz, przez okno.
Jego twarz była oszałamiająca, a jego pełna gracji sylw






