Twarz Oneidy spowita była cieniami, co utrudniało odczytanie jej wyrazu.
Ale jedno było jasne: nie wyglądała dobrze. Jej twarz była sztywna i blada, przypominała czystą kartkę papieru. Emocje burzyły się pod powierzchnią, wzburzone i przytłaczające, rozbijające się jak fale bez wytchnienia.
Zastanawiała się: "Co właściwie czuję? Zaskoczenie? Zmieszanie? A może to absurd?"
"Jackson... on naprawdę w






