Obok Tessy, ochroniarze w czerni przestali traktować ją z szacunkiem, lecz mierzyli ją chłodnym i surowym wzrokiem.
Zdawało się, że jeśli będzie szła powoli, ochroniarze rzucą się, by ją wyrzucić.
Tessa czuła się tak oszołomiona, jakby miała zemdleć w każdej chwili.
Zacisnęła zęby, otarła łzy z kącika oka, a następnie opuściła rezydencję Bowenów z dziećmi.
Cały ten hałas i farsa zdawały się wreszc






