NORA
Po zakupach zjadłyśmy coś, odebrałyśmy torby i wróciłyśmy do domu. Nie było nas kilka godzin, ale spędziłyśmy miło i przyjemnie czas. W drodze do domu Riley opowiadała o rzeczach, które kupiła. A także o tym, co chciałaby robić na urodziny, co dało mi pewien pomysł.
– Kto planuje twoje urodziny? – pytam ją.
– Zazwyczaj mama, ona wie, co lubię – odpowiada.
– Okej, to dobrze – mówię jej.
Wysiad






