NORA
Schodzę po schodach i widzę Alfę Reeda, Parkera i Rydera stojących tam i rozmawiających z kimś, kto może być tylko Alfą.
– Przepraszam za jej zachowanie, stary przyjacielu – mówi Alfa, i wygląda na to, że mówi szczerze.
– Dziękuję, Alfo Masonie – zaczyna Alfa Reed, ale wtedy do domu wpada Ryan.
– Dziadku! – krzyczy i biegnie w ramiona mężczyzny. Wiem już, że ten Alfa musi być tatą Mii.
On i R






