Perspektywa Erika.
– Jakieś wieści? – zapytałem matkę, która właśnie pojawiła się przede mną.
– Żadnych. Skonsultowałam się z każdą mocą, jaką znam, ale jej miejsce pobytu pozostaje ukryte. – Odpowiedziała matka z ironicznym tonem i wiem, że jest naprawdę zmęczona, a powód jej zmęczenia na pewno zapłaci za przysporzenie jej takich trudności.
– Jak, kurwa, to wszystko się stało? Nikt nie wie, gdzie






