Perspektywa Avery.
Wpatrywałam się z daleka w moją watahę i uśmiech wkradł się na moją twarz, ponieważ nigdy nie sądziłam, że będę mogła tu wrócić po tym, jak mnie schwytano.
– Gotowa? – zapytał Xander, kładąc dłoń na moim ramieniu, a ja spojrzałam na niego z wdzięcznością, miłością, szacunkiem i podziwem.
– Gotowa – wymamrotałam, obdarzając go jednym z moich najlepszych uśmiechów; takim, który st






