Perspektywa Erika.
Usłyszałem, jak cicho otworzyła drzwi, a gdy mieliśmy wyjść, przed nami pojawiły się trzy osoby.
Jedna z nich spojrzała na mnie: – Myślałam, że nigdy nie wyjdziesz. – wymamrotała, a ja wpatrywałem się w nią z szeroko otwartymi oczami.
O czym ona mówi?
– Witajcie, jestem Anastasia. Proszę, chodźcie za nami. – powiedziała z uśmiechem, a ja niemal od razu zakochałem się w jej uśmie






