Perspektywa Avery.
Wzięłam głęboki oddech, zanim Xander otworzył wielkie drzwi prowadzące do sali zebrań w domu watahy.
Wszystkie głowy zwróciły się w moją stronę, gdy weszłam. Leilani trzymała się tuż za mną, a Xander stał po mojej prawej stronie, nasze palce splecione. Ścisnęłam jego dłoń mocniej, a on, jakby rozumiejąc, zapewnił mnie poprzez więź umysłową, że wszystko będzie dobrze. I wierzę mu






