languageJęzyk
Strona główna/odrodzenie/Drugie życie Luny/123: Nic się nie mogło pójść nie tak.

123: Nic się nie mogło pójść nie tak.

Autor: Emilyyyyy6 wrz 2025

Perspektywa Shannon.

"Mamo! Mamo!! Wszystko w porządku? Co się dzieje?" krzyknął Erik, potrząsając matką, która z trudem łapała oddech, w tej kopercie jest coś... coś, co ją osłabiło. Kucam obok niej, wołając ją.

Krzyk Erika był ogłuszający, w jego oczach widać było gniew, gdy zobaczył matkę w bezradnej pozycji.

"Zabierz nas stąd, użyj... użyj portalu" – powiedziała słabo pani Deborah, jej oddech

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 123: 123: Nic się nie mogło pójść nie tak. - Drugie życie Luny | StoriesNook