Perspektywa Avery.
Po scenie w kafeterii... zamknęłam się na cztery spusty przez większość czasu. Nawet jeśli chcę iść na arenę walk, korzystam z sekretnego przejścia, by wydostać się z watahy. Sama myśl, że moi własni ludzie teraz się mnie boją, była czymś, czego nie mogłam przetrawić, nawet nie chcę w to wierzyć ani o tym myśleć, ale co mogę zrobić... Ta myśl wkrada się do mojej głowy za każdym






