Punkt widzenia Erika.
Otaczająca nas moc była silna, niepodobna do niczego, co kiedykolwiek czułem, ale nie mam pojęcia, dlaczego czułem, że nie jesteśmy w żadnym niebezpieczeństwie, a wiem, że jesteśmy, być może długie przebywanie w więzieniu pomieszało mi zmysły.
"Nadia!" - zawołałem, ale dziewczyna nie wychodziła, a jeśli wkrótce nie wyjdzie z tym przez bogów przeklętym dzieckiem, sam stworzę p






