Perspektywa Avery
– Shannon? – zawołałam.
– Jak uciekłaś Erikowi i jego matce? Powiedział mi, że cię zabił – zapytałam ze zdezorientowanym wyrazem twarzy.
– Oni mnie zabili, a może prawie zabili, bo myślałam, że też nie żyję, ale bogini Księżyca mnie ocaliła. Wciąż trudno mi uwierzyć, że jeszcze mnie ocali po całej tej złej woli, którą miałam i czyniłam – opowiedziała, a ja lekko otworzyłam usta.






