Perspektywa Avery.
"Shannon." Wyszeptałam jej imię i zaczęłam się do niej zbliżać.
Nie przerywając kontaktu wzrokowego ze mną, zaczęła iść w moją stronę drobnymi kroczkami. Kiedy zauważyła, że ręce jej partnera spoczywają na jej talii, odsunęła je od siebie i ruszyła w moją stronę, a łzy spływały po jej kościstych policzkach.
Potknęła się i miała upaść, kiedy rzuciłam się, by ją złapać. "Wszystko






