Słysząc gniewne narzekanie Iana, Nicole roześmiała się. Jej brwi się rozluźniły.
"Ten kawałek ziemi omal nie stał się gorącym kartoflem. Skoro go chciał, niech go ma."
"Czyli dostałem lanie za nic!" Ian poczuł się pokrzywdzony i zawodził przez telefon.
Ściszył głos i powiedział: "Nawet mnie nie odwiedziłaś..."
Nicole uśmiechnęła się z przekąsem. "Księżniczko Carter, co by dała twoja wizyta?"






