Jeremi wcale nie był zły. Lekko uśmiechnął się kącikiem ust i wszedł za Corinne. Po chwili Tommy odezwał się w słuchawce: „Proszę pana, znalazłem! Powinien pan kupić bilet do…”
„Sprawa załatwiona” – przerwał mu Jeremi i rozłączył się, nie czekając na koniec zdania.
Tommy pozostał oszołomiony po drugiej stronie słuchawki, nie wiedząc, co o tym wszystkim myśleć.
…
Corinne powoli prowadziła Jer






