Sadie była tak roztrzęsiona, że miała ochotę wyskoczyć z własnej skóry. "Mamo, nie mów mi, że się na to nabrałaś! Po co dzwoniłaś do Esmonda? Teraz wszyscy wiedzą, gdzie jest Rita. Znowu wszystko zepsułaś! Co ci przyszło do głowy?"
Karen nic to nie obchodziło. Płakała i spoliczkowała Sadie. "O mało co nie przyprawiłaś mnie o zawał! Co bym zrobiła, gdyby ci się coś stało? Nie wychowywałam cię po to






