– Shermanie, lubię cię. Kocham cię – wyznała w końcu Rita.
Sherman, głęboko poruszony, przyciągnął Ritę do siebie. – To wszystko moja wina. Powinienem był cię szybciej szukać. Nigdy cię o nic nie obwiniałem. Chcę tylko widzieć twój uśmiech. To mi wystarczy, jeśli tylko pozwolisz mi być przy tobie.
– Nie musisz mi się zwierzać. Wiem, że trudno ci to zrobić ze względu na twoją rodzinę. Widziałem, ja






