Z tym Karen odeszła, nie oglądając się za siebie. Nosiła w łonie dziecko Vince'a, jak więc mogła pokładać wszystkie nadzieje w Sadie? Skoro Sadie była tak niesforna, będzie musiała polegać na synu.
"Sadie może spędzić resztę życia z Esmondem, skoro tak go lubi. Bóg jeden wie, jak wyczerpujące było jej wychowanie. Poza tym, sprawiedliwe będzie, jeśli Esmond się nią zajmie, skoro ja zrobiłam swoje,






