Oczy Corinne były na wpół przymknięte, gdy rozkoszowała się masażem Xante. Powiedziała cicho: „Ostatnio jakiś wilk mi dokucza i ciągle coś kłopotliwego się dzieje. Nie mam swobody.”
Xante zmrużyła swoje bystre oczy zza okularów w złotej oprawce. „Mówiąc wilk, masz na myśli młodego pana z Holdensów?”
Twarz Jeremy'ego pojawiła się w myślach Corinne. Zmarszczyła brwi i odpowiedziała z irytacją. Ost






