Uśmiech na twarzy Sherlyn zamarł, kiedy Jeremy w ogóle nie zareagował na jej entuzjastyczne wyjaśnienia. Jego wyraz twarzy był surowy i obojętny, co sprawiało wrażenie zastraszającego.
Sherlyn nie próbowała na siłę nawiązywać z nim rozmowy, więc starała się ukryć zakłopotanie, zwracając się do Xante. "Gdzie jest moja asystentka, panno Xante? Potrzebuję, żeby coś za mnie poniosła!"
Xante zdawała






