Annie zmarszczyła brwi. – Ale…
Corinne już wyprowadzała konia. – Jedziemy. Zaraz spróbuję.
Zmartwienie Annie nie ustępowało. – Może jeszcze raz przemyślisz tę decyzję, Corinne? Ten koń jest naprawdę trudny!
Corinne uśmiechnęła się. – Nie, dziękuję. Po prostu wiem, że z tym koniem nadajemy na tych samych falach.
– Okej. Musisz uważać, kiedy będziesz na nim jeździć!
– Oczywiście – zapewniła Cor






