– Panie Vince, tam na dworze leje jak z cebra. Panna Rita się przeziębi, jeśli będzie tak biegać – powiedziała Donna.
– Sama jest sobie winna, jeśli zachoruje – odparł sztywno Vince. – Nikt jej nie kazał wychodzić.
Wyczuwając lekkie złagodzenie w jego głosie, Donna szybko wtrąciła: – Może jej pomogę? Ten obraz to dla niej cenna pamiątka, więc zrozumiałe, że tak się o niego martwi.
W końcu Vince we






