Rita uśmiechnęła się nieśmiało. Spodziewała się, że dziadkowie i rodzice Shermana będą trudnymi ludźmi, a okazali się tak mili i sympatyczni. Na samą myśl czuła się jeszcze bardziej upokorzona. Różnica między nimi a jej ojcem była jak dzień i noc.
Sherman podszedł, położył rękę na ramieniu Rity i wprowadził ją do środka. – Dobrze, już mówiłem, żeby nie czekać w drzwiach. Dziadek i babcia są coraz






