Rita wzięła głęboki oddech. Wyglądało na to, że Karen przyszła przygotowana, a Rita zastanawiała się, jakie niespodzianki Sadie zgotowała dla niej na górze. Niemniej jednak, skoro już tu była, musiała wyciągnąć z tego jak najwięcej. Przynajmniej tak sobie powtarzała.
Puk, puk, puk!
– Sadie, tata chce, żebyś zeszła na dół na obiad. Twoja mama jest głodna – zawołała Rita.
Sadie wyraźnie się zirytowa






