Kiedy Vince wyszedł, Sadie nachyliła się do matki i wyszeptała: "Nie uważasz, że jesteś zbyt surowa dla taty? Przecież uderzył cię przez przypadek, a już cię przeprosił. Nie możesz mu wybaczyć?"
Karen wtedy zwierzyła się: "On mi kogoś przypomniał, kiedy mnie uderzył."
"Kogo?" zapytała Sadie obojętnie.
"Człowieka, który skazał ciebie i mnie na to ciemne, wilgotne miejsce. Twojego biologicznego ojca






