Sadie zmarszczyła brwi, patrząc na Esmonda, który wyglądał jak zgrzybiały starzec, i wyraziła swoje niezadowolenie. "Ty jesteś moim ojcem? To ty biłeś i strofowałeś mamę, kiedy się urodziłam?" Uśmiechnęła się z pogardą.
Esmond nie zaprzeczył jej oskarżeniom.
"Kiedyś nie miałem najlepszego charakteru. Byłem młody i bez pracy, więc wyładowywałem frustracje na twojej mamie. To była moja wina. Ale się






