Krew trysnęła z piersi Damona, przesiąkając koszulę, a ból uderzył falą ognia w jego nerwy.
Zachwiał się kilka kroków do tyłu, kurczowo ściskając ranę. Jego dłoń natychmiast spłynęła czerwienią – ale nawet gdy agonia się nasilała, Damon nie wydał z siebie dźwięku. Nie chciał alarmować pozostałych w domu.
Zamiast tego stał tam, zszokowany, oszołomiony… wpatrując się w Noelle.
Dlaczego Noelle by to






