ALICE
Idę, trzymając Archera za rękę, w stronę sali, którą wskazał nam lekarz.
Myśl o zobaczeniu matki jeszcze bardziej przyćmiła mój umysł, a świadomość, że jej serce pęknie na wieść o śmierci taty, wcale nie ułatwiała mi zadania.
Wielu ludzi, którzy tracą swoich towarzyszy, podąża jedną z dwóch ścieżek. Pierwsza to śmierć z żalu – serce nie wytrzymuje straty. Druga to życie, lecz ze świadomością






