IZZY
Wpatruję się w sufit.
To nie pierwszy raz, kiedy budzę się w ten sposób, niewiele śpiąc. Wiem, że minęło zaledwie kilka dni.
– Izzy – mówi Puna. Patrzę na nią, jej zaspane oczy próbują dostroić się do mnie.
Puna kręci głową i patrzy na mnie. – Dlaczego nie śpisz? – pyta.
– Po prostu nie mogę – mówię, a z moich ust wydobywa się westchnienie. – Spałam przez trzy dni, ale sama nie wiem. Moje myś






