IZZY
Patrzyłam, jak Allie bawi się z Kacey, podczas gdy Charley i ja siedziałyśmy z boku.
– Wszystko w porządku? – pyta Charley.
Spoglądam na nią, a ona uśmiecha się znacząco. – Muszę przyznać, że siniaki powoli bledną, ale są zastanawiające.
Rumienię się lekko. – Dzięki za spostrzegawczość.
Charley śmieje się. – Zgaduję, że ty i Blake mieliście dziką noc – mówi.
Uśmiechnęłam się półgębkiem, ale n






