DALE
Wpatrywałem się w panterę na drzewie; wiedziałem, że tu będzie. Wszyscy członkowie watahy szukali wszędzie indziej.
Nie mogłem uwierzyć, że inni byli tak głupi, by rozmawiać o Izzy i Allie tak otwarcie i nawet nie zorientować się, że Blake stoi za nimi.
– Proszę, zejdź – mówię, gdy zielone oczy wpatrują się we mnie.
Wyglądało na to, że Puna i Izzy prowadzą rozmowę.
Po kilku chwilach Puna zacz






