IZZY
Nie mogłam przestać wpatrywać się w moją przyjaciółkę; myślałam, że nią jest, ale sposób, w jaki się zachowywała, dowodził, że tak nie jest.
– Izzy – mówi cicho Lena. – Nie zdawałam sobie sprawy z tego, przez co przechodzisz. Nigdy bym cię tak nie naciskała. Wiem, że Alice też by tego nie zrobiła, gdyby wiedziała.
Wpatrywałam się w nią. Wiedziałam, że nas śledzi; chciałam zobaczyć, co knuje,






