BLAKE
Weszliśmy wszyscy do biura i usiedliśmy wokół kanapy.
Izzy podeszła do biurka i wróciła, by wręczyć mi dokumenty adopcyjne.
– To są formularze adopcyjne – powiedziałem, zerkając na wszystkich trzech mężczyzn.
Mój ojciec przykleił sobie uśmiech do twarzy, podczas gdy Paul i Dale patrzyli z szeroko otwartymi oczami. – Adoptuję Allie – oznajmiłem im. – Ona jest moją córką i żebyście wiedzieli,






