BLAKE
Wpatrywałem się w okno biura i obserwowałem, jak członkowie mojej watahy zbierają się, by dokończyć ostatnie detale dekoracji na jutrzejszą ceremonię Alfy i Luny – moją i Izzy.
Moja matka i Kat ciężko pracowały, aby wszystko przygotować na ten wielki dzień. Po ogłoszeniu wszyscy członkowie watahy chcieli pomóc i wręcz przechodzili samych siebie, by pomóc w przygotowaniach do jutra.
Patrzyłem






