"Ale wygodny fotel szefa!"
Maya rozłożyła ramiona na poręczach, oparła się i westchnęła z zadowoleniem.
Winston stał z boku i patrzył, jak się śmieje i dokazuje, z czułością błyszczącymi oczami.
Spojrzała na górę dokumentów i akt na biurku i nie mogła powstrzymać się od złapania za czoło. "Jesteś teraz zbyt głupi, żeby radzić sobie z pracą? To znaczy, że ja mam się tym wszystkim zająć?
"Nie obwini






