W gabinecie prezydenta Maya prychnęła chłodno i zmierzyła Winstona nieprzychylnym wzrokiem. "Masz tupet. Nigdy bym nie pomyślała, że mogłeś zaliczyć taki numer z jakąś dziwką!"
Nigdy nie przyszło jej do głowy, że jej mąż, choć spotykał się z innymi kobietami przed ślubem, nie potrafi posprzątać po sobie takiego bałaganu. To ją bardzo zdenerwowało.
"Ja tego nie zrobiłem. Przysięgam, że nie!"
Winsto






