W oczach Winstona błysnął figlarny błysk i powiedział: "Oczywiście, że potrzebuję twojej ochrony, skoro mam przy sobie mój miód!"
"Myślę, że jesteś naprawdę... wielkim idiotą!"
Wargi Mai drżały przez dłuższą chwilę, ale nie potrafiła znaleźć słowa, by go określić.
Najwyraźniej zirytował ją jego sposób przyjmowania wszystkiego za pewnik.
Wkrótce dotarli do starego domu.
Poruszyła ustami, ale ostate






