Zanim Maya odpowiedziała Adamowi, wyciągnęła rękę i pogładziła go po główce. Chciała, żeby poczuł się bezpieczniej, ale bała się dotknąć jego ran, więc tylko delikatnie go musnęła.
– Jak mogłabym się na ciebie gniewać z tego powodu? Po prostu… wydarzyło się to tak nagle.
– Ale jeszcze wcześniej wiedziałam już o istnieniu was siedmiorga.
Maya wzruszyła ramionami, udając, że to nic wielkiego.
W






