"Ty!"
Winstonie nie mógł dłużej tłumić gniewu. Z hukiem wstał z miejsca, jakby miał za chwilę pożreć tego człowieka żywcem.
Jednak to znajome uczucie w głębi umysłu stawało się coraz silniejsze.
To doprawdy zabawne, że mógł powiązać swojego odwiecznego rywala z tamtą kobietą, i oboje wyglądali tak samo, kiedy się na niego gniewali.
Poza tym jednak nie potrafił znaleźć między nimi nic wspólnego.
Je






