Winston był wściekły. Stał tuż przed nim, ale tamten go ignorował. Widząc, że K zamierza powitać zaproszoną przez siebie „przepustkę”, Winston wystąpił naprzód.
– Panie K, wielki umysł ma krótką pamięć. Widzieliśmy się zaledwie dwa dni temu, jak to możliwe, że mnie pan teraz nie poznaje?
Rozmyślając o czymś, uśmiech na jego twarzy stawał się coraz większy, przez co wyglądał złowrogo.
– Ale nie roz






