— Poczekaj!
— Nie odchodź jeszcze, skoro jesteśmy tak blisko, może zostaniemy zaprzysiężonymi braćmi?
Quinn był trochę zaniepokojony, a widząc, że Maya naprawdę zamierza odejść, pospiesznie wystąpił naprzód, złapał ją za ramię i na siłę zatrzymał.
Maya zatrzymała się, zaskoczona taką propozycją Quinna. Uniosła brew i nic nie powiedziała, tylko spojrzała na niego, a potem przeniosła wzrok na jego r






