Nigdy by nie pokładał nadziei w swoim rywalu, gdyby istniało jakieś wyjście!
Co więcej, ten jego rywal był trudny do zniesienia… Spoglądając na Quinna siedzącego naprzeciwko K, Winston płonął gniewem!
W umyśle Winstona K był naprawdę kimś. Wystarczyło, że zniknął z jego pola widzenia na dwa dni, a K i Quinn już nazywali się braćmi.
Ale K naprawdę próbował go prowokować, im bardziej miał kogoś d






