Robert musnął jej ponętne usteczka. - Po kolacji nie wracamy.
- To... gdzie spędzimy dzisiejszą noc?
- Zarezerwowałem hotel. - Na twarzy Tammy malowało się szczere zdumienie. To było niemal porwanie! Robert wydawał się niezainteresowany kolacją i pragnął ją zabrać ze sobą!
W głowie Tammy zrobiło się pusto, była oszołomiona.
Ten mężczyzna przygotował wszystko na długo przed swoim przyjazdem i zrobi






