Czarne źrenice Roberta zdawały się być pokryte szronem, gdy patrzył na Jessicę.
Umysł Jessiki ogarnęła pustka, a trzymana w dłoni dokumentacja medyczna upadła na podłogę. Krew odpłynęła z jej twarzy i wyglądała niemal identycznie jak pacjent, którego właśnie operowała.
Wiedziała, że ten dzień w końcu nadejdzie...
Jessica zaczęła uspokajać swój strach, podnosząc papiery z podłogi. Podeszła za bi






