– Kim jesteś? – Mężczyzna wydawał się Jessice coraz bardziej obcy, co wzbudziło jej czujność.
Mężczyzna, zamiast zdjąć maskę po wejściu, zamknął drzwi. – Minęły trzy lata. Myślałem, że dawno uciekłaś, a ty okazałaś się całkiem odważna.
Jessica zadrżała. Ten głos, sylwetka i odsłonięte oczy zdawały się przypominać kogoś z jej wspomnień. Wstała zaskoczona i zapytała: – Ty jesteś… Henry?
Henry nad






